GANG BUNKROWCÓW NA JUTLANDII... 28.04-7.05.2006

 

Kto raz posmakował fortyfikacji w Europie, gdzie bunkry są zadbane, mają gospodarzy, nie są ograbione z wszelkiego wyposażenia, zaśmiecone itd, ten juz nigdy nie spojrzy łaskawym okiem na krajowe zasoby (z drobnymi wyjątkami)...

*****

Przy okazji przekroczona została kolejna bariera. Nasze bunkrowe wyprawy stały sie na tyle atrakcyjne, że bez obaw można na nie jechać z rodziną lub z osobami, które mają pozabunkrowe zainteresowania Ich ciała i umysły nie doznają większego uszczerbku...

*****

Poniższe fotki przedstawiają wielodniowy dorobek z trasy liczącej ponad 3000 km.

Uczestnik 2:
"...Dania przywitała nas surowym klimatem, ale życzliwość ludzi złagodziła silne porywy wiatru. Kraj ciekawy, chociaż ubogi w zabytki architektury. Zamiast tego dobrze zachowane umocnienia nadmorskie i zorganizowane w nich muzea, które polecam miłośnikom fortyfikacji. Nostalgiczne wrzosowiska w świetle zachodzącego słońca i budzące dreszcze niepokoju bagna charakterystyczne dla północnej Danii, to coś dla zaspokojenia doznań estetycznych. Na koniec Kopenhaga z dekadencką dzielnicą, Christianą, w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Oczywiście nie mogę pominąć towarzystwa ludzi, bez których ta wyprawa nie była by tak porywająca. Howk..."

Nie-Uczestnik:
Bardzo mi sie nie podoba, że wybrano taki termin wyprawy, który mi nie pasował! Nie mogę odżałować, że wszyscy dobrze się bawili, podczas gdy ja musiałam spędzać czas pośród nieuków...
To niesprawiedliwe! Żądam na przyszłość, respektowania zdania i postulatów mniejszości wyjazdowych!

Zainteresowanym udostępnimy wszelkie informacje praktyczne, przewodniki, adresy, mapki i plany bunkrów, info o darmowych noclegach, listę miejsc szczególnie godnych odwiedzenia itd.
Mejluj śmiało!

W przyszłym roku Szwecja i Norwegia...