Kilka subiektywnych słów na temat kraju i bunkrów.
Doskonały kraj dla leniwego turysty:) Wszystko zagospodarowane, świetnie oznakowane, podane na tacy, a w najdziksze górskie zakątki można bez problemu dojechać nawet Laguną... Dziesiątki ładnych miast i miasteczek mogą zemdlić...
Zwiedzić można wszystko w tydzień i więcej nie wracać :)
















Obiekty wspomnianej w tytule linii nie porażają niestety wyglądem, rozmachem czy ciekawymi rozwiązaniami technicznymi. Szkoda czasu na wielodniowe, szczegółowe oglądanie...
Nawet patron umocnień nie jest wzorem do naśladowania, został stracony za kolaboracje z wrogiem...
Dobrze, że nadrabiają chociaż pięknym umiejscowieniem. Szczyty gór, doliny, malownicze przełęcze.































Godniejsze uwagi są fortyfikacje graniczne z okresu Pierwszej Wojny Światowej. Muzea, izby pamięci, pomniki, kilometry okopów, miejsca krwawych walk, itp.






















Najciekawsze podziemia Słowenii to jaskinia Postojna, po której jeździ elektryczna kolejka! Ogrom miejsca i profesjonalizm w oprowadzaniu turystów pozwala natychmiast zapomnieć o kosztującym 18 euro bilecie wstępu...




Podsumowując.
Naszym zdaniem, Słowenia ma tylko trzy turystyczne atrakcje...:
1. Bliskość Wenecji - najfajniejsze miasto jakie do tej pory widzieliśmy
2. Gigantyczną hutę w Jesenicach - jedyne miejsce z brudem, smrodem i hałasem
3. Sąsiada - Chorwację. Ale o tym w następnej relacji...
PS.Alkohol sprzedawany jest w sklepach tylko do godziny 21.00